– Fakt współpracy dziennikarzy ze służbami specjalnymi w praktyce jest nieweryfikowalny. Stan prawny nie pozwala bowiem na przekazanie przez służby specjalne informacji dotyczących osób, które z nimi współpracują. Na jakim materiale mieliby się zatem oprzeć posłowie, którzy zasiedliby w takich komisjach? – pyta się Miłosz Marczuk w oświadczeniu Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP.
– Uważamy, że jedynym efektem prac komisji byłoby kreowanie atmosfery pomówień wobec osób, które w latach 1990-2006 zajmowały się dziennikarstwem – kończy Marczuk.
Prawo i Sprawiedliwość chce powołać komisję śledczą, której zadaniem ma być wyjaśnienie wpływu służb specjalnych na media w ostatnich 17 latach. Komisja zajęłaby się zbadaniem naruszeń wolności słowa przez media. Poseł PiS, Jacek Kurski zapewnił na konferencji prasowej, że celem nowej komisji nie będzie kontrola mediów.