Pod hasłem "Sam daj sobie podwyżkę" będziemy namawiani do założenia konta właśnie w tym banku. Chodzi o to, że nominalne oprocentowanie na rachunkach oszczędnościowo-rozliczeniowych w Inteligo wynosi 13,35 proc., czyli prawie dwukrotnie wyżej, niż w "tradycyjnych" bankach – tłumaczy Tomasz Kaźmierowski, członek zarządu Inteligo Financial Services.
Reklamy mają także poinformować klientów o nowych sposobach kontaktu z bankiem – m.in. przez SMS i WAP. Głównym nośnikiem będą uliczne tablice reklamowe, ale reklamy pojawią także w telewizji (TVN i 2 TVP) i prasie (m.in. "Gazeta Wyborcza", "Puls Biznesu", "Wprost", "Newsweek" "Elle" oraz "Playboy"). Do reklamowania się internetowy bank użyje także nowych mediów: Internetu oraz telefonii komórkowej (SMS-y oraz WAP).
To będzie bardzo istotny element kampanii, gdyż nasze obserwacje wskazują, że aktywność klienta wiąże się z posiadaniem telefonu komórkowego. Klienci posiadający i aktywnie korzystający z komórki przeprowadzają dwa razy więcej transakcji.
Co czwarty klient naszego banku (28 proc.) sprawdza swoje konto przez SMS – wyjaśnia Kaźmierowski. Inteligo zawarło sojusz technologiczny i marketingowy z Polkomtelem (operator sieci Plus GSM), który ma zaowocować dla klientów wirtualnego banku możliwością zarządzania swoim kontem przez komórkę. Chodzi nie tylko o sprawdzenie salda, lecz także dokonywanie przelewów oraz zakładanie lokat.
Za kreację kampanii odpowiada agencja reklamowa J.Walter Thompson, a za jej planowanie – dom mediowy MindShare. Bank wyda na reklamę w ciągu półtora miesiąca 2,5 mln zł.
Badania GfK Polonia przeprowadzone w sierpniu w grupie respondentów w wieku 20-46 lat z dużych miast wykazały wspomaganą znajomość marki Inteligo na poziomie 23 proc. – Teraz chcemy, aby na koniec roku ten wskaźnik wzrósł do 28-30 proc., co ulokuje Inteligo w sektorze bankowym bardzo wysoko – podkreśla Kaźmierowski.
Poprzednia kampania reklamowa wirtualnego banku trwała od maja do końca czerwca i kosztowała 5 mln zł. W okresie maj-lipiec Inteligo przybyło – jak twierdzą jego szefowie – 50 tys. klientów, co oznacza, że jeden klient kosztował 100 zł. Obecnie w banku 67 tys. klientów przechowuje oszczędności o łącznej wartości ok. 200 mln zł. Do końca listopada Inteligo chce obsługiwać już 90 tys. osób.