– Intencją autora artykułu i redakcji nie było sugerowanie, że Zbigniew Herbert współpracował z SB, a jedynie zasygnalizowanie, jak bardzo bezpieka PRL niszczyła ludzi. Jeśli wskutek dokonania przez autora tekstu Jakuba Urbańskiego nieuprawnionej nadinterpretacji zaprezentowanych w artykule informacji naraziliśmy na szwank pamięć o Wielkim Polaku oraz dotknęliśmy kogokolwiek, raz jeszcze – w imieniu swoim i autora artykułu – serdecznie przepraszam – pisze Piotr Gabryel w specjalnym oświadczeniu.
Tygodnik napisał w najnowszym numerze, że zmarły przed kilkoma laty poeta był jakoby cennym informatorem peerelowskiej Służby Bezpieczeństwa. Głębokie oburzenie publikacją wyraziła m.in. Rada Etyki Mediów.