– wynika z badania Press-Service Monitoring Mediów. Produkcja TVP1, autorstwa Ewy Stankiewicz i Jana Pospieszalskiego została wyemitowana 26 kwietnia wieczorem – w dniu ogłoszenia kandydatury Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich.
Zdaniem dużej części dziennikarzy, emisja w tym właśnie momencie była nieprzypadkowa. W dodatku treść filmu oceniano jako stronniczą. W publikacjach negatywnych dominowała Gazeta Wyborcza, która na swoich łamach zamieściła aż pięć tekstów o takim wydźwięku. Na filmie suchej nitki nie pozostawił też dziennik Polska. Krytyka pobudziła adwersarzy, pozytywnie wypowiadających się na temat produkcji. Wśród nich najaktywniejszy był Bronisław Wildstein, który głos w tej sprawie zabrał trzykrotnie. Za każdym razem stawał w obronie dziennikarzy Telewizji Polskiej.
Prasa opublikowała o „Solidarnych 2010” 122 teksty, natomiast w internecie ukazało się ich aż 650. Analizą objętych zostało 1000 tytułów prasy ogólnopolskiej, regionalnej, branżowej i specjalistycznej, a także 2000 portali internetowych. Pod uwagę wzięto publikacje od 23 kwietnia do 17 maja 2010.
Najwięcej doniesień prasowych wydrukowała Rzeczpospolita. Na łamach dziennika ukazało się 17 tekstów. Co ciekawe, Rzeczpospolita opublikowała zarówno przekazy pozytywne (3), neutralne (12), jak i negatywne (2). Jedenaście razy temat „Solidarnych 2010” podejmowała Gazeta Wyborcza. Trzecią z gazet najszerzej omawiających kwestie dokumentu była Gazeta Polska.
Jeśli chodzi o publikacje internetowe – najaktywniejsza była wyborcza.pl. Na drugim miejscu znalazł się serwis wiadomosci.gazeta.pl. Dalej sklasyfikowano blogmedia24.pl, wiadomosci.onet.pl, tokfm.pl, rp.pl oraz newsweek.pl. W internecie znalazło się znacznie mniej publikacji pozytywnych. Stanowiły one jedynie 3 proc., w kontekście 7 proc. w prasie.
Temat nie zainteresował tabloidów. Fakt wydrukował tylko dwa artykuły, a Super Express trzy. W prasie ogólnopolskiej ukazało się 61 proc. doniesień, a 39 proc. w regionalnej. Media największą aktywność przejawiały 28 i 29 kwietnia oraz 6 maja.