Aleksander Grad. A to stawia Axela Springera w roli faworyta.
Na razie wciąż jest czterech potencjalnych nabywców: o kupienie od skarbu państwa udziałów w PW Rzeczpospolita (właściciela 49 proc. udziałów w Presspublice wydającej dziennik Rzeczpospolita) cały czas stara się czeski Respekt Media należący do multimilionera Zdenka Bakali, Platforma Mediowa Point Group Zjednoczone Przedsiębiorstwo Rozrywkowe oraz Axel Springer Polska.
Piąta spółka, która się zgłosiła – tajemnicza AV Inwestor – została przez resort skarbu z marszu zdyskwalifikowana, bo przesłana przez nią dokumentacja ograniczała się do… jednej kartki. Nie wynikało z niej nawet, jaka jest siedziba spółki.
Wybrana czwórka już od poniedziałku zaczyna szczegółowe badanie (tzw. due dilligence) w PW Rzeczpospolita. Skarb daje konkurentom niespełna dwa tygodnie.
Potem, 20 lutego, będą musieli złożyć ostateczne i wiążące oferty na kupno PW R. Do 25 lutego złożone przez nich propozycje zostaną ocenione przez doradcę prywatyzacyjnego, a 27 lutego (lub krótko po tej dacie) Ministerstwo Skarbu zadecyduje, z którą firmą zacząć ostatni etap, czyli bezpośrednie negocjacje. – Pod warunkiem że złożą dobre oferty wiążące, nawet wszyscy czterej obecni oferenci mogą zostać dopuszczeni do ostatniego etapu, czyli negocjacji – mówi Gazecie minister skarbu Aleksander Grad.
Finalne negocjacje nie powinny być zbyt długie, bo ocena składanych ofert będzie dla resortu skarbu dość prosta: – Cena będzie decydującym kryterium. Ten oferent, który zaproponuje najwyższą cenę, ma największe szanse na kupno PW Rzeczpospolita. Oprócz tego oceniać będziemy kilka innych kwestii, m.in. także deklarowane nakłady na inwestycje w przyszłości – powiedział Gazecie Aleksander Grad. – Celem skarbu państwa jest jak najwyższy zysk z tej transakcji – tłumaczy.
Grad podkreśla, że z jego perspektywy nie jest ważne to, czy inwestor jest spółką polską, czy zagraniczną. – Nie stawiamy żadnych warunków arbitralnych. Nie ma dla nas żadnego znaczenia, czy inwestor jest cudzoziemcem, czy nie. To jest unijny rynek, kraj pochodzenia nie ma znaczenia. My nie będziemy też brali pod uwagę tego, czy oferent jest już właścicielem jakiegoś dziennika. Kwestia konkurencji, udziałów w rynku prasowym leży w kompetencjach Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów – zapewnia minister skarbu. I dodaje: – Trzeba jednak pamiętać, że klucz do sprzedaży wydawcy Rzeczpospolitej, czyli spółki Presspublica, nie jest w rękach skarbu państwa. Pytanie brzmi: co Mecom zrobi ze swoim pakietem 51 proc. udziałów w Presspublice? Mecom, sprzedając swoje udziały, nie musi pytać nas o zdanie.
MSP nie chce zdradzić, ile zamierza zarobić na sprzedaży PW Rzeczpospolita. – Mamy własną wycenę, ale ze względu na przyszłe negocjacje na pewno jej nie ujawnimy.
MSP chce, żeby transakcja została zakończona szybko. – Mamy nadzieję, że uda się sprzedać PW Rzeczpospolitą do końca I półrocza 2009 r. Wpływy z tej transakcji nie są jednak kluczowe z perspektywy wykonania planu dochodów prywatyzacyjnych na 2009 r., bo te opierają się przede wszystkim na sprzedaży Enei, giełdy, zespołu Pątnów-Adamów-Konin oraz spółek chemicznych.
Więcej na http://www.gazeta.pl/