Prawo prasowe to prawdziwy relikt przeszłości. Zostało uchwalone w 1984 roku i choć było modyfikowane już trzynaście razy, to wciąż nie przystaje do rzeczywistości. Nie ma w nim ani słowa o internecie, więc sądy samodzielnie decydują o tym czy strony WWW mogą być uznane za dziennik.
Blogi to nie czasopisma
Prawdziwa burza rozpętała się po artykule Rzeczpospolitej, w którym pojawiła się sugestia, że być może blogerzy będą musieli udać się do sądu i zarejestrować swoje zapiski.
Minister Kultury, Bogdan Zdrojewski, który odpowiada za przygotowanie projektu nowelizacji ustawy, nie pozostawia jednak wątpliwości – blogów nie będzie trzeba rejestrować. – Specjalnie wpisaliśmy do zapisów pewne elementy definicji jak i również wykluczeń po to, aby nie było możliwości takiej interpretacji – wyjaśnia Zdrojewski. – W nowelizacji zapisane jest wprost, że blogi nie podlegają rejestracji.
Spokojnie mogą więc spać nie tylko blogerzy, ale również właściciele prywatnych stron internetowych. – Strony domowe osób indywidualnych nie będą musiały być rejestrowane – uspokaja minister kultury.
Skąd więc wzięły się wątpliwości? Z proponowanych zapisów ustawy, które dla wielu pozostają nieprecyzyjne. Obecnie za dziennik uznaje się „ogólnoinformacyjny druk periodyczny”, co skutecznie wyklucza odniesienie go do blogów. W proponowanych zmianach nie będzie już zapisu o ogólnoinformacyjnym charakterze, będzie za to informacja o wymaganej częstotliwości ukazywania się. W nowelizacji Prawa Prasowego zmieniono też definicje „czasopisma”, „wydawcy” i „prasy”.
Jest jeszcze czas na uwzględnienie wątpliwości, bo projekt wciąż jest w fazie konsultacji. Do sejmu trafi prawdopodobnie jesienią. – Każde doprecyzowanie do tej ustawy będę przyjmował z wdzięcznością – zapowiada Bogdan Zdrojewski.
Zamieszanie wywołał też brak precyzyjnego określenia czym jest publikacja prasowa. W nowelizacji pojawił się bowiem zapis, że „publikacje prasowe ukazujące się wyłącznie w formie elektronicznej podlegają rejestracji”. Jeśli sąd uzna, że ktoś prowadzi taką działalność bez rejestracji, to może nałożyć na niego karę grzywny. Ostatnio sąd obciążył z tego powodu właścicieli serwisu www.bielsko.biala.pl. Za brak rejestracji muszą zapłacić po 3 tys. zł.
Jakie strony będą zatem musiały być rejestrowane? – Takie, które spełniają wszystkie wymogi prasy drukowanej – tłumaczy Bogdan Zdrojewski. Mowa o typowych serwisach informacyjnych, czyli także takich jak www.bielsko.biala.pl. – Wszędzie prasa elektroniczna, spełniająca warunki dziennikarskie, jest w ten czy inny sposób rejestrowana – dodaje minister kultury, rozwiewając w ten sposób wątpliwości czy proponowane zapisy są stosowane w pozostałych krajach europejskich.
Autoryzacja na czas, odpowiedzi brak
Dziennikarze nie będą już musieli czekać w nieskończoność na autoryzację wypowiedzi. Nowelizacja Prawa prasowego określa maksymalny czas oczekiwania na nią – trzy dni w przypadku dzienników i tydzień w odniesieniu do czasopism. Osoby dokonujące autoryzacji nie będą już mogły zmienić sensu słów na przeciwny ani na nowo napisać swojej opinii.
Ministerstwo Kultury chce też, aby zlikwidować instytucję odpowiedzi. W obowiązującym prawodawstwie można napisać ją po „stwierdzeniu zagrażającemu dobrom osobistym”. Zgodnie z propozycjami ministerstwa, rolę tę przejmie sprostowanie. – Rezygnujemy z rzeczy, które do tej pory były różnie interpretowane – mówi o dualizmie między odpowiedzią a sprostowaniem Bogdan Zdrojewski,
To jeszcze nie koniec zmian w Prawie prasowym. Po 20 latach demokracji, zostaną wreszcie usunięte zapisy o Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej i Radzie Prasowej.
Za odmowę zamieszczenia sprostowania i brak rejestracji nie będzie już groziła kara bezwzględnego więzienia. – Chciałbym, aby sankcje dotyczące działalności dziennikarskiej nie obejmowały prawa karnego – zapewnia minister kultury. Bogdan Zdrojewski chce, aby dziennikarze byli karani co najwyżej grzywną.
Materiały prasowe, jak i listy do redakcji nadal będą mogły być anonimowe, ale w myśl proponowanych przepisów, nie pozostaną bez odpowiedzialności. Będzie ją ponosił redaktor naczelny. W zmienionej ustawie ma się też znaleźć zapis o tym, że dziennikarze mają dołożyć wszelkiej staranności i rzetelności w omawianych tematach.