Dziennika wykorzystująca nośniki reklamy zewnętrznej.
Urszula Szwed-Strych z działu komunikacji korporacyjnej Agory napisała, że decyzja o obniżeniu ceny gazety została podjęta, „aby czytelnicy mogli dokonywać wyboru kierując się jedynie jakością, a nie względami ekonomicznymi”. Wydawca „Gazety Wyborczej” skrytykował sposób postępowania konkurencji. Zdaniem Agory jest to w istocie atak „na cały segment gazet opiniotwórczych w Polsce”. „Na razie jedyną nowością, jaką spółka wprowadza na rynku opiniotwórczym, jest zastosowanie strategii supermarketowej, czyli najniższej ceny w kategorii” – napisano w komunikacie Agory.
Według Agory koncern Axel Springer, „prawdopodobnie obawiając się, że niemiecki format trudno przyjmie się na rynku silnie zakorzenionych gazet rodzimych, rozpoczął agresywną wojnę cenową”. W komunikacie zaznaczono, że Axel Springer Polska „zdobył doświadczenie rynkowe głównie w segmencie tabloidów, gdzie wprowadził drastyczne obniżanie ceny jako dominujący sposób walki o sprzedaż”.
Zdaniem Agory „tego typu praktyki źle definiują relacje z czytelnikami gazet opiniotwórczych, które polegają na budowaniu z nimi więzi dzięki najwyższej jakości dziennikarstwu i stałemu dialogowi, a nie najtańszej ofercie”.
– Komunikat Agory mówi sam za siebie i nie wymaga komentarza – odpowiada rzecznik zarządu Axel Springer Polska, Michał Fijoł. Dodał jedynie, że to czytelnicy podejmą decyzję, którą gazetę będą czytać.
W podobnym tonie co przedstawiciele Agory wypowiada się Zbigniew Benbenek, współwłaściciel Super Expressu. Chce on zwrócić się do szefa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z prośbą o wszczęcie postępowania z urzędu w sprawie polityki cenowej Axel Springer Polska. – Springer próbuje wypłukać z rynku konkurencję. To kopia działań sprawdzonych już w przypadku Faktu, który wszedł z niską ceną, by zmarginalizować Super Express. Teraz stosuje tę samą metodę w prasie opiniotwórczej – oburza się Zbigniew Benbenek.
Wczoraj w największych miastach Polski rozpoczęła się kampania outdoorowa Dziennika. Na Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie pojawiła się olbrzymia reklama gazety, o wymiarach 34×36 m. Ekspozycja rozpocznie się na fasadzie wschodniej od strony ulicy Marszałkowskiej. Co tydzień plakat będzie przewieszany na kolejną ścianę budynku przez ekipę montażową firmy Jet Line. Będzie on eksponowany do końca miesiąca.
Kampania reklamowa poprzedzająca debiut Dziennika będzie obecna również w telewizji, prasie, radiu i internecie. Wydawca nie chce narazie ujawniać szczegółów kampanii. Za kreację odpowiada agencja PZL, media zaplanował i kupił MediaCom.