Ofiarą był między innymi premier Grecji Costas Karamanilis, który poinformował o tym fakcie media. Okazało się, że Vodafone zaczął podsłuchiwać rozmowy jeszcze przed Igrzyskami Olimpijskimi w 2004 roku. Wykorzystywano w tym celu specjalne oprogramowanie dostarczne przez firmę Ericsson.
Dopiero w marcu ubiegłego roku zaprzestano podsłuchiwania rozmów telefonicznych. Zarówno zleceniodawcy, jak i zleceniobiorca zasłaniają się „wyższym celem, jakim jest bezpieczeństwo i wzmocniona ochrona podczas Igrzysk Olimpijskich”. Tylko, że system podsłuchowy działał jeszcze długo po zakończeniu Igrzysk i tylko na telefonach komórkowych prominentnych polityków.
Zdaniem mediów, w sprawę bezpośrednio wmieszany był Kostas Tsalikides, dyrektor planowania sieci, który 9 marca ubiegłego roku odszedł z firmy tuż przed wyjściem na jaw afery podsłuchowej w Grecji.