„Trwa dyskusja o tym, że PiS chce przejąć kontrolę nad mediami publicznymi i dlatego przygotowało błyskawiczną nowelizację ustawy o mediach. Głos zabiera Tomasz Markowski, wiceszef klubu PiS w Sejmie: Myśmy nigdy jako ta prawica inwigiIdwana czy prawica nazywana oszołomami nie mieli żadnego realnego wpływu na media publiczne. Teraz chcemy go mieć mimo tego. że będzie krzyki hałas się podnosił, rwetes i lament. Chcemy rzeczywiście mieć bardzo silny wpływ na media (…). Bierzemy pełną odpowiedzialność za to, żeby media funkcjonowały w sposób obiektywny. Spodziewam się krzyku, ale biorę za to pełną odpowiedzialność. Poseł sugerował też, że przeciw planowanemu przez PiS upolitycznieniu mediów protestować będą ci dziennikarze, którzy współpracowali ze służbami specjalnymi. Markowski to pierwszy polityk PiS-u, który tak otwarcie przyznaje to, o czym od tygodnia mówi opozycja: że partia braci Kaczyńskich zamierza kontrolować media publiczne.” – czytamy w Gazecie Wyborczej.
„Pierwszym krokiem do uzyskania tej kontroli ma być przejęcie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Prawo i Sprawiedliwość przygotowało nowelizację ustawy o mediach, która mu na to pozwoli. Projekt zakłada bowiem ograniczenie liczby członków KRRiT z dziewięciu do trzech. Tę trójkę wybierałby Sejm, Senat i prezydent. W praktyce oznacza to, że nowa Krajowa Rada będzie zdominowana przez PiS. Jednego członka wybierze Lech Kaczyński prezydent, drugiego Jarosław Kaczyński prezes PiS-uj żartował w niedzielę w Radiu Zet Jan Rokita. A trzeci członek może zostać wybrany dzięki koalicji PiS np. z Samoobroną.”
„To właśnie KRRiT kontroluje media publiczne. Na wiosnę przyszłego roku wybierze nowe rady nadzoreze mediów publicznych na trzyletnią kadencję. Deklaracja Markowskiego dotarła wczotaj do stolicy, do jego partyjnego zwierzchnika szefa klubu PiS-u Przemysława Gosiewskiego. W imieniu partii Gosiewski od tygodnia zaprzecza oskarżeniom o chęć skoku na TVP. Wczoraj wezwał Markowskiego. Po spotkaniu Markowski mówił już inaczej: Kiedy mówiłem o wpływie PiS-u na media publiczne, chodziło mi o powołanie ekspertów do KRRiT. Rozwiązanie polegające na zaangażowaniu Sejmu, Senatu i prezydenta jest rozwiązaniem obiektywnym. Gosiewski nie chciał z Gazetą rozmawiać.” – czytamy w Gazecie Wyborczej.
„Senator PO Stefan Niesiołowski: To próba zawłaszczenia mediów przez jedną partię. Po prostu Markowski powiedział publicznie to, czego inni w PiS-ie nie chcą przyznać. Liczę, że projekt PiS-u nie znajdziew Sejmie większości. Nowelizację już skrytykowały Samoobrona, SLD i PO. Kluby te chcą przygotować własne zmiany ustawy medialnej. Podczas kampanii wybonzej bracia Kaczyńscy mieli wiele zastrzeżeń do TVP. Lech Kaczyński po wygranych wyborach prezydenckich wprost mówił, że kampanię wygrał także z mediami.” – pisze Gazeta Wyborcza.