Według branży pornograficznej technologia P2P sprawiła, że zaledwie 15-20 proc. materiałów XXX dostępnych na rynku jest legalnych. Wartość przemysłu pornograficznego wyceniana jest na 50 mld dol., co oznacza, że straty są ogromne.
Dlatego 65 przedstawicieli pornobranży zorganizowało konferencję, na której przedstawiano możliwe rozwiązania tej sytuacji. Najbardziej sensownym z nich wydaje się stworzenie serwisu na wzór iTunes, gdzie sprzedawano by filmy po niskich, jednakowych cenach.
Pomysłów jest jednak wiele. Jedna z firm postanowiła stworzyć stronę, na której producenci mogą umieszczać zrzuty ekranowe przedstawiające pirackie materiały, które w przyszłości mogłyby posłużyć do walki w sądzie.
Innym pomysłem jest dołączenie do filmów gadżetów, np. koszulek, co miałoby zachęcić konsumentów do wybierania legalnych produktów.
Choć wytwórnie i producenci proponują różne metody na walkę z piractwem to w jednym są zgodni: wspólnymi siłami osiągnie się więcej.