Dotychczasowa oferta Last.fm ograniczała się do odtwarzania serii utworów wygenerowanych przez serwis, przy czym użytkownik nie był w stanie wybrać poszczególnych piosenek. Serwis rezygnuje z 30-sekundowych fragmentów utworów muzycznych na rzecz pełnego, darmowego dostępu do około 3,5 mln plików, których będzie można posłuchać poprzez streaming. Umowy podpisane przez Last.fm dają użytkownikom serwisu dostęp nie tylko do katalogów czterech gigantów rynku, ale również ponad 150 tys. wytwórni niezależnych.
Istnieje jednak kilka ograniczeń – każda z piosenek może być odtwarzana wyłącznie trzy razy, serwis nie daje również możliwości ściągania plików na przenośne urządzenia muzyczne, takie jak iPod. Po trzykrotnym wysłuchaniu utworu, pojawiają się linki do stron Amazon oraz iTunes, skąd za niewielką opłatą można go ściągnąć. Docelowo Last.fm działać będzie na zasadzie subskrypcji.
Nieznane są jeszcze szczegóły umowy, prawdopodobne jest jednak, że wytwórnie otrzymywać będą część dochodów pochodzących z reklam w serwisie oraz tantiemy w zależności od tego jak często ich utwory są odtwarzane.
Nowa usługa będzie na początku dostępna dla użytkowników serwisu ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Niemiec.
Last.fm to zarówno internetowa radiostacja jak i system muzycznych rekomendacji, gdzie oprogramowanie sterujące serwisem tworzy szczegółowe profile gustu muzycznego każdego z użytkowników. Koncern CBS kupił założony w Londynie Last.fm w maju ubiegłego roku za 280 mln dolarów. Serwis pochwalić się może 20 mln użytkowników.