Na stronie zmieniło się niemal wszystko – od layoutu, przez układ treści aż po logotyp i nazwę. Twórcy projektu zrezygnowali z ciężkiej kolorystyki (dominowała czerwień) na rzecz znacznie lżejszych barw. Całość nabrała większej spójności i nowoczesnego wyrazu.
Kluczowym elementem jest jednak zmiana charakteru serwisu i jego funkcjonalności. Wydaje się, że po 12 miesiącach wydawnictwo Axel Springer Polska na nowo przemyślało całą koncepcję projektu.
– Kontakt z serwisem skłania mnie do przypuszczenia, że projektanci mieli określoną koncepcję prezentacji treści. Zamiast tradycyjnych ramek zawierających listy zajawek z danego działu, teksty powiązane są tematycznie. Taka lista zajawek to właściwe menu serwisu – użytkownicy bądą częściej nawigować zgodnie z intencją redaktora (czytając nagłówki oraz leady), dopiero po wyczerpaniu tematu sięgając po menu główne – zauważa Eryk Orłowski, dyrektor zarządzający Komitywa.com.
Serwis www.dziennik.pl zyskał dynamizm, którego zdecydowanie brakowało wcześniejszej wersji. Pewne jest również, że zmiany są odpowiedzią na poczynania konkurencji – wystartował portal TVN24.pl, stronę gruntownie przebudowała Rzeczpospolita, Wprost i Newsweek, a na rynku zadebiutował serwis dziennika Polska.
– Redaktorzy dziennika wreszcie zrozumieli, że grupa docelowa wersji drukowanej różni się nieco od targetu portalu. Kontrowersyjne newsy ustąpiły miejsca bardziej ambitnym tematom dopasowując się do oczekiwań internautów – komentuje Krzysztof Adamus, dyrektor kreatywny agencji Opcom.
Wyraźnie widać, że Dziennik postanowiłł iść w stronę budującego pewną społeczność portalu informacyjnego, a nie tylko projektu prezentującego zawartość papierowego wydania gazety. Na stronie, oprócz tekstów i zdjęć udostępniono sporo materiałów multimedialnych. Zmianie uległa także nazwa całego projektu – z Dziennik Online na Dziennik.pl.