W minioną środę podczas konferencji prasowej podsumowującej wyniki finansowe Cyfrowego Polsatu Dominik Libicki, prezes zarządu spółki, przedstawiał dane dotyczące wzrostu sprzedaży poszczególnych platform cyfrowych w pierwszej połowie 2008 roku. Wynikało z nich, że platforma N ma obecnie 326 tys. abonentów, o 26 tys. więcej niż na koniec 2007 roku.
W czwartek sprostowanie wystosowała platforma N, informując, że liczba abonentów wynosi 326 tys., jednak w porównaniu z końcem 2007 roku wzrosła ona o 52 tys.
Tego samego dnia w specjalnym oświadczeniu Cyfrowy Polsat broniąc się powołał na trzy artykuły prasowe z końca 2007 roku, z Rzeczpospolitej, Gazety Prawnej oraz magazynu Sat Kurier, w których padła liczba 300 tys. abonentów platformy N. Dane te były podawane jako nieoficjalne.
– Odpowiedź Platformy N na nieprawdziwe informacje podane przez Cyfrowy Polsat miała sens ponieważ znaczące zaniżenie danych o nowych abonentach sugerowało niewielkie zainteresowanie ofertą N. Z kolei reakcja Polsatu na sprostowanie N była wywołana obawą posądzenia o ordynarną manipulację. Jedni i drudzy odwołują się przede wszystkim do średnio zorientowanych odbiorców, ratując w ich oczach swój wizerunek, eksperci i tak pewnie wiedzą, jaka jest prawda. Dzięki obecności oświadczeń w sieci, Polsat i N mogą też prowadzić dialog z internautami, których wpływ na wizerunek cyfrowych platform jest zapewne bardzo duży. To tylko incydent, ale słusznie nie pozostawiają ważnych dla siebie spraw bez komentarza – komentuje Andrzej Godewski, partner zarządzający Weber Shandwick.