Mediarun.com

Proces pomiędzy Edipresse a Prószyńskim

Proces pomiędzy Edipresse a Prószyńskim i 75 big1

Gra toczy się o opanowanie rynku wydawnictw dla dzieci. Edipresse Polska, spółka należąca do dużego szwajcarskiego wydawcy, oferuje w tym segmencie dwa tytuły – „Mamo to ja” oraz „Twoje Dziecko”. Prószyński i S-ka wydaje „Dziecko”. Oprócz nich istnieje jeszcze tylko miesięcznik „Rodzice” wydawany przez Gruner und Jahr.

Zdaniem Edipresse rozgrywkę zaczął Prószyński i S-ka. Próbował w urzędzie patentowym zastrzec znak towarowy „dziecko”. Urząd odmówił, bo taki znak już należy do firmy Edipresse. Co to oznacza? Tyle, że to ta firma ma prawo wydawać gazetę o takim właśnie tytule – tak twierdzą przedstawiciele Szwajcarów.

Zapraszamy Ciebie na konferencję

HEALTH & BEAUTY DIGITAL & MARKETING TRENDS 2025

Marketingsummit.eu

16 KWIETNIA 2025 | Hotel RENAISSANCE - WARSZAWA


II Edycja konferencji dla liderów branży beauty & health!

🔹 AI i nowe technologie – jak zmieniają reguły gry w marketingu beauty?
🔹 e-Commerce 3.0 – personalizacja, która naprawdę sprzedaje!
🔹 Nowe pokolenia, nowe wyzwania – jak mówić do Gen Z i Alpha, żeby słuchali?
🔹 TikTok i influencer marketing – od viralowych hitów do realnych konwersji!
🔹 ESG czy greenwashing? Jak tworzyć autentyczne strategie zrównoważonego rozwoju?
🔹 Jak stworzyć społeczność wokół marki i budować lojalność klientów w digitalu?
🔹 Retail przyszłości – co musi się zmienić, aby sprzedaż stacjonarna przetrwała?


📅 Program i prelegenci - Marketingsummit.eu
🎟️ Bilety - Marketingsummit.eu
🎤 Zostań prelegentem - Marketingsummit.eu

Reklama

Prószyński spróbował jeszcze raz i wnioskował o zarejestrowanie znaku „Dziecko Prószyński i S-ka”. Edipresse znów protestowało i rozważa teraz przeniesienie sporu na drogę sądową. Na razie urząd patentowy zastanawia się, czy spełnić prośbę Prószyńskiego.

Jak nieoficjalnie mówią niektórzy specjaliści od prawa patentowego, nie można zastrzec praw do słowa będącego w powszechnym użyciu – np. do słowa „dziecko”. Dlatego sugerują, że jeśli Edipresse ma cokolwiek zarezerwowane, to może to być najwyżej znak graficzny wykorzystujący to słowo, a nie prawo do znaku towarowego. Prawdopodobnie taką argumentacją posłuży się również Prószyński.

Tymczasem Szwajcarzy próbują całkowicie zablokować Prószyńskiemu prawo do wydawania magazynu „Dziecko”. W czwartek rozpocznie się proces przed Sądem Okręgowym w Warszawie o wznowienie postępowania w sprawie rejestracji tytułu „Dziecko”. Czym różnią się obie sprawy? Rejestracja tytułu to zupełnie inna historia niż zastrzeżenie znaku towarowego.

Każdy wydawca, jeśli chce publikować gazetę, musi zgłosić to do sądu. Ten wyraża na to zgodę i wpisuje ją do rejestru. Jeśli Edipresse uda się doprowadzić do wznowienia procesu i przekonać sąd o tym, że Prószyński nie ma praw do znaku towarowego „dziecko”, sąd będzie musiał cofnąć swoją decyzję o zezwoleniu na wydawanie pisma o tym tytule. „Dziecko” zniknie z rynku.

Dla mnie ta sprawa jest kuriozalna – mówi Maciej Makowski, dyrektor wydawnictwa Prószyński Czasopisma. – Oba tytuły współistniały bardzo długo na rynku, a sprawa wynika teraz, gdy nasze pismo zaczyna wyprzedzać konkurencję.

„Dziecko” Prószyńskiego to jeden z jego cenniejszych tytułów w tym wydawnictwie. Średnia sprzedaż w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy 2001 roku wyniosła ponad 48 tys. egzemplarzy, a reklamy liczone cennikowo (bez rabatów) przyniosły trochę ponad 3,4 mln zł. Również „Twoje Dziecko” Edipresse to dobry interes. Wydawnictwo sprzedaje średnio 52,9 tys. egzemplarzy miesięcznie, a wpływy reklamowe w 2001 roku wyniosły cennikowo ponad 6 mln zł.

Exit mobile version