|
Kreacja przyciąga wzrok – ale czy wiesz, co tak naprawdę sprawia, że odbiorca zostaje i działa? Dziś, 21 maja, imieniny obchodzą Wiesław i Tymoteusz – życzymy im kampanii, które żyją w głowach odbiorców długo po zakończeniu emisji! Jutro, 22 maja, świętować będą Julia i Ryszard – niech środa przyniesie im (i całemu Waszemu teamowi!) pomysły, które wygrywają briefy jeszcze przed pierwszą prezentacją. W dzisiejszym MediaRun przyjrzymy się temu, co napędza skuteczność w digital marketingu – koniecznie sprawdź, co przygotowaliśmy poniżej! 👇 CZY WIESZ ŻE?
W 1984 roku pewna nowojorska agencja reklamowa stanęła przed niemal niemożliwym zadaniem: wypromować album muzyczny zupełnie nieznanego artysty bez grosza na media buying. Zamiast tradycyjnej kampanii, rozdała płyty DJ-om z małych, lokalnych rozgłośni w całych Stanach – nie tym z list przebojów, lecz tym, których słuchały konkretne subkultury.
Album trafił do rąk ludzi, którzy naprawdę go potrzebowali. Ci zaczęli grać go na okrągło, a słuchacze sami zaczęli szukać płyty w sklepach. Bez jednego spotu telewizyjnego, bez billboardu, bez płatnego zasięgu – album wspiął się na szczyt list sprzedaży i spędził na nich ponad 30 tygodni.
Tym artystą był Bruce Springsteen, a albumem – „Born to Run". Dla marketerów to ponadczasowa lekcja: precyzyjne dotarcie do właściwej grupy odbiorców zawsze pobije masowy, bezosobowy zasięg. Zanim zapytasz „ile osób to zobaczy", zapytaj „kto naprawdę tego potrzebuje".
|