Mediarun.com

Zientarski nie może być przesłuchiwany

Zientarski nie może być przesłuchiwany 12220154681

– stwierdził w opinii przesłanej prokuraturze biegły z zakresu psychiatrii i neurologii.

Chodzi o śledztwo dotyczące wypadku samochodu ferrari, w którym w lutym zginął kolega Zientarskiego, a on sam odniósł ciężkie obrażenia.

Zapraszamy Ciebie na konferencję

HEALTH & BEAUTY DIGITAL & MARKETING TRENDS 2025

Marketingsummit.eu

16 KWIETNIA 2025 | Hotel RENAISSANCE - WARSZAWA


II Edycja konferencji dla liderów branży beauty & health!

🔹 AI i nowe technologie – jak zmieniają reguły gry w marketingu beauty?
🔹 e-Commerce 3.0 – personalizacja, która naprawdę sprzedaje!
🔹 Nowe pokolenia, nowe wyzwania – jak mówić do Gen Z i Alpha, żeby słuchali?
🔹 TikTok i influencer marketing – od viralowych hitów do realnych konwersji!
🔹 ESG czy greenwashing? Jak tworzyć autentyczne strategie zrównoważonego rozwoju?
🔹 Jak stworzyć społeczność wokół marki i budować lojalność klientów w digitalu?
🔹 Retail przyszłości – co musi się zmienić, aby sprzedaż stacjonarna przetrwała?


📅 Program i prelegenci - Marketingsummit.eu
🎟️ Bilety - Marketingsummit.eu
🎤 Zostań prelegentem - Marketingsummit.eu

Reklama

„Opinia biegłego została nam przekazana wczoraj. Wynika z niej, że stan zdrowia pana Zientarskiego nie pozwala na przeprowadzenie z nim czynności. Biegły stwierdził też, że kolejne badania powinny zostać przeprowadzona za trzy miesiące” – powiedziała szefowa prowadzącej śledztwo Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów Katarzyna Dobrzańska.

Jak dodała, w następnym tygodniu prawdopodobnie zapadnie decyzja, czy w związku z tą opinią śledztwo zostanie zawieszone. „Prokurator musi się teraz zapoznać z opinią biegłego” – podkreśliła. Zientarski opuścił szpital w czerwcu br.

W lutym na warszawskim Mokotowie ferrari, jadące z prędkością znacznie większą niż dozwolona na tym odcinku, straciło przyczepność i uderzyło w filar wiaduktu. Samochód rozpadł się i stanął w płomieniach. Na miejscu zginął dziennikarz Super Expressu Jarosław Zabiega. Zientarski był długo w stanie śpiączki.

Według wstępnych ustaleń służb i opartych na relacjach świadków doniesień mediów, to on – znany dziennikarz motoryzacyjny – kierował autem.

Prokuratura powierzyła czynności w sprawie wydziałowi ruchu drogowego stołecznej policji. Podstawą śledztwa jest artykuł Kodeksu karnego, który stanowi, że kto – naruszając chociażby nieumyślnie zasady bezpieczeństwa w ruchu – powoduje nieumyślnie wypadek, którego następstwem jest śmierć innej osoby, podlega karze więzienia od 6 miesięcy do 8 lat.

Exit mobile version