Naukowiec z Uniwersytetu Kentucky odkrył, że przy oglądaniu reklamy internetowej wykorzystujemy różne typy pamięci. Informacje i fakty np. adresy stron internetowych, przechowywane są w tzw. „pamięci bezpośredniej” wtedy, gdy interakcja między reklamą a odbiorcą jest świadoma.
Jednak pewne informacje są zachowywane także podświadomie w tzw. „pamięci ukrytej”. Pamięć ludzka przywołuje te informacje tylko w sytuacjach, gdy pobudzone zostają konkretne bodźce. I tak konsument może niespodziewanie zainteresować się pewną marką telefonów komórkowych, której wcześniej nie brał pod uwagę, planując zakup urządzenia. Może też nagle przypomnieć sobie o ofercie rodzinnej jakiejś firmy, gdy przejeżdża obok Burger Kinga.
Okazuje się więc, że to, czy internauta kliknie w reklamę jest ważnym miernikiem, ale równie istotne są same odsłony, gdyż nawet reklama, która nie wywołuje pożądanych reakcji pozostawia ślad w pamięci internauty.