Mediarun.com

Najdziwniejsze knajpy świata

Najdziwniejsze knajpy świata Oddee 1282221923

Położony 6 metrów pod powierzchnią Morza Czerwonego, Red Sea Star Bar (na zdjęciu), to pierwszy bar, połączony z restauracją i morskim obserwatorium.

Okna znajdują się zarówno obok, jak i nad stolikami, dzięki czemu klienci jedząc, mogą jednocześnie podziwiać żyjące pod wodą stworzenia.

Zapraszamy Ciebie na konferencję

HEALTH & BEAUTY DIGITAL & MARKETING TRENDS 2025

Marketingsummit.eu

16 KWIETNIA 2025 | Hotel RENAISSANCE - WARSZAWA


II Edycja konferencji dla liderów branży beauty & health!

🔹 AI i nowe technologie – jak zmieniają reguły gry w marketingu beauty?
🔹 e-Commerce 3.0 – personalizacja, która naprawdę sprzedaje!
🔹 Nowe pokolenia, nowe wyzwania – jak mówić do Gen Z i Alpha, żeby słuchali?
🔹 TikTok i influencer marketing – od viralowych hitów do realnych konwersji!
🔹 ESG czy greenwashing? Jak tworzyć autentyczne strategie zrównoważonego rozwoju?
🔹 Jak stworzyć społeczność wokół marki i budować lojalność klientów w digitalu?
🔹 Retail przyszłości – co musi się zmienić, aby sprzedaż stacjonarna przetrwała?


📅 Program i prelegenci - Marketingsummit.eu
🎟️ Bilety - Marketingsummit.eu
🎤 Zostań prelegentem - Marketingsummit.eu

Reklama

Na drugim miejscu znalazł się udekorowany kośćmi i szkieletami, Skeleton Bar. Wystrój miejsca został zaprojektowany przez Hansa Rudiego Gigera, który na codzień pracuje jako dekorator w filmach o kosmitach, a za efekty swojej pracy został uhonorowany Oskarem.

Trzecie miejsce przypadło Hobbit House Bar na Filipinach, w którym dania serwowane są wyłącznie przez karły. Pomysł na stworzenie baru obsługiwanego przez liliputów został zaczerpnięty z trylogii Tolkiena. Można w nim spróbować ponad 100 różnych gatunków piwa.

Na czwartej pozycji znajduje się Chillout, czyli bar niemal w całości wykuty w lodzie. Przy zamrożonych stołach na lodowych krzesłach, siedzą goście, jedzący z wykutych w lodzie talerzy. Przy wejściu dostaje się specjalne wełniane rękawiczki i ochronne buty.

Piąte miejsce należy do Casa Pocho, czyli hiszpańskiej restauracji, w której żeby dostać drinka należy… obrazić kelnera. Właścicielem tej położonej pod Walencją knajpy jest Polak, Bernard Mariusz, który jak twierdzi, wpadł na pomysł lokalu, żeby pomóc ludziom zrelaksować się w tych trudnych ekonomicznych czasach.

Klienci, zamiast kłócić się ze współpracownikami, czy z rodziną mogą po prostu przyjść do Casa Pacho i zwyzywać kelnera, za co dostaną dodatkowo drinka gratis.

Exit mobile version