Mediarun.com

Prezydent w wersji beta

Prezydent w wersji beta OS3 Group 1248822839

Serwis, wykonany przez konsorcjum firm Qumak Sekom i Ideo, jest aktualnie dostępny w wersji beta pod adresem http://beta.prezydent.pl. Jego budowa i administrowanie do końca 2010 r. kosztować będą budżet państwa ponad 350 tys. złotych.

O ocenę nowej wersji serwisu Prezydenta RP poprosiliśmy przedstawicieli branży interaktywnej.

Zapraszamy Ciebie na konferencję

HEALTH & BEAUTY DIGITAL & MARKETING TRENDS 2025

Marketingsummit.eu

16 KWIETNIA 2025 | Hotel RENAISSANCE - WARSZAWA


II Edycja konferencji dla liderów branży beauty & health!

🔹 AI i nowe technologie – jak zmieniają reguły gry w marketingu beauty?
🔹 e-Commerce 3.0 – personalizacja, która naprawdę sprzedaje!
🔹 Nowe pokolenia, nowe wyzwania – jak mówić do Gen Z i Alpha, żeby słuchali?
🔹 TikTok i influencer marketing – od viralowych hitów do realnych konwersji!
🔹 ESG czy greenwashing? Jak tworzyć autentyczne strategie zrównoważonego rozwoju?
🔹 Jak stworzyć społeczność wokół marki i budować lojalność klientów w digitalu?
🔹 Retail przyszłości – co musi się zmienić, aby sprzedaż stacjonarna przetrwała?


📅 Program i prelegenci - Marketingsummit.eu
🎟️ Bilety - Marketingsummit.eu
🎤 Zostań prelegentem - Marketingsummit.eu

Reklama


Andrzej Szewczyk, dyrektor zarządzający Artegence:

Ewidentny wpływ na pierwsze komentarze dotyczące nowego serwisu Prezydenta RP miał stosunek ich autorów do osoby aktualnie piastującej ten Urząd oraz opinie dotyczące kosztów jego powstania. Takiej oprawy informacji o udostępnieniu wersji beta nie uniknęły nawet najpoważniejsze w Polsce media, a zmiany idą w dobrym kierunku.

Rozpoczęcie testów serwisu przez rozesłanie hasła dostępowego do wybranych blogerów, następnie kontrolowany jego wyciek i upublicznienie po dwóch dniach wersji beta dla wszystkich to inteligentny sposób na uruchomienie projektu i duża niespodzianka. Zwłaszcza, że Kancelaria Prezydenta dotychczas – jak wiele innych instytucji – nie wykazywała się szczególnym zrozumieniem mediów interaktywnych.

Takich niespodzianek jest jeszcze kilka – na przykład przeznaczenie miejsca na stronie głównej na blog poświęcony uruchamianemu serwisowi i zbieranie opinii użytkowników. Sprawia to wszystko pozytywne wrażenie, że serwis jest budowany dla szerszego grona użytkowników, a nie – jak często bywa – dla właściciela. Z ideą otwartości na rodaków i wyborców zgrzyta nieco konieczność obowiązkowego podawania kompletnego zestawu danych osobowych w formularzu „Zadaj pytanie Prezydentowi”. Można mieć nadzieję, że uda się tego typu nonsensy wyeliminować w wersji docelowej .

Architektura informacyjna jest dość czytelna, a wystrój klasyczny i elegancki. W tego typu serwisie nie chciałbym natykać się na wodotryski i rozwiązania, których obsługi trzeba się uczyć. W serwisie znajdziemy jeszcze błędy i elementy wymagających korekty, np. nazwa zakładki „Ludzie prezydenta” to chyba jednak jakieś nieporozumienie. Cieszy zmiana języka na bardziej przyjazny, choć wiele tu jeszcze niekonsekwencji, np. w pisowni nazwy najwyższego urzędu w Państwie.

Sztab Baracka Obamy zademonstrował jak pomocny i skuteczny może być internet w komunikacji z wyborcami. Jeżeli stanowił inspirację dla przebudowy serwisu Prezydent.pl to bardzo dobrze. Choć przyznam, że dominujący także w serwisie Prezydenta Polski kolor niebieski wydaje mi się dosyć daleki od naszych barw narodowych. Zastanawia także brak zdjęcia Lecha Kaczyńskiego na stronie głównej, ale być może jest to świadomy element szerszej strategii budowy jego wizerunku.

Ostateczny kształt i wizerunek serwisu będzie można ocenić po uruchomieniu brakujących elementów, które moim zdaniem stanowić będą największe wyzwanie. Ostateczny charakter modułów „Debaty” i „Blog” zadecyduje o faktycznej otwartości na użytkowników. W serwisie mającym związek z polityką może to być trudne. Czekam także na zawartość zakładki „Dla dzieci”. Pozyskanie uwagi najmłodszych i przekazanie im wartościowych, edukacyjnych treści nie będzie zadaniem łatwym – ta najmniej rozpolitykowana grupa ma zawsze najwyższe wymagania.

 

Marcin Maj, dyrektor zarządzający OS3 multimedia:

Nowy serwis prezydencki, choć to dopiero wersja beta, pozwala wierzyć, że następują zmiany na lepsze nawet w miejscach, z którymi słowo „postęp” raczej się nie kojarzy. To na początek bardzo dobrze wróży.

Sam serwis zaprojektowany jest w przejrzysty i dostępny sposób. Ilość miejsca pomiędzy poszczególnymi sekcjami, boksami, newsami a wreszcie samymi linijkami tekstu jest dobrana w sposób świadczący bądź o dobrych testach, bądź o sporej wiedzy, doświadczeniu osoby projektującej lub nadzorującej projekt. Szeryfowa czcionka w odpowiedni sposób podkreśla powagę i rangę całości serwisu oraz treści w nim zawartych.

Podstrony robią już nieco gorsze wrażenie. Podobna wielkość, kolorystyka nagłówków, tagów, lewego menu powoduje zaczątki oczopląsu i lekkiego chaosu w komunikacji. Nad tym można by jeszcze popracować.

Kolorystyka całości jest dość przyjemna, stonowana i właściwie taka jak powinna w serwisie tej rangi ale… mało patriotyczna. Kolory są dość mocno zbieżne z tymi na oficjalnej stronie Białego Domu, co w wypadku polskiego Prezydenta, na każdym kroku podkreślającego silną niezależność, patriotyzm i umiłowanie do tradycji wydaje się mocno nie na miejscu.

Na szczególną pochwałę natomiast zasługuje sposób informowania internatów o powstaniu testowej wersji nowego serwisu. Wykorzystanie do tego celu siły rodzimej blogosfery oraz opinii osób prowadzących blogi jak i użytkowników komentujących wpisy jest w dobrym tonie i wskazuje na wysoką świadomość firmy, która doradza takie rozwiązania, a sama kancelaria zgadzając się na takie rozwiązania tworzy dobry wzorzec.

Podsumowując: nowa wersja serwisu Prezydenta Polski to duży krok do przodu ze względu na użyte sposoby jego promocji, użytą grafikę, elementy multimedialne (wybaczyć nawet można nieco na siłę wepchniętą „panoramiczną wycieczkę”) oraz integrację z popularnymi serwisami światowymi – jak chociażby YouTube. Naprawdę często wracałbym na ten serwis dopiero jednak wtedy kiedy udostępniono by możliwość komentarzy zawartej w nim treści. Ogólna ocena skali od 1 do 10: mocna czwórka.

 

Wojciech Adryańczyk, art director, Hypermedia:

Czy wypada krytykować stronę Prezydenta RP? Zapewne tak, skoro została ona zaprezentowana w wersji beta z prośbą o opinię internautów… Czy można ją krytykować? Z dziką przyjemnością.

Czy to strona Prezydenta RP? Owszem, jak sugeruje domena. Nieco odmienne wrażenie powstaje gdy przyglądamy się warstwie graficznej – na próżno szukać flagi polskiej, orła w koronie czy choćby… zdjęć prezydenta. W rezultacie, prezydentem będzie codziennie kto inny przy każdej zmianie głównego newsa ze zdjęciem… Dziś jest to nowo mianowany rzecznik. Gratulacje.

Czy to oficjalna strona Prezydenta RP? Tak, choć sposób prezentowania treści, skromna grafika i typowo blogowa rozwlekłość powodują, że natychmiast skrolujemy w dół, żeby się dowiedzieć z której wersji WordPressa korzysta nasz prezydent. Na szczęście z żadnej. Blogowy niesmak jednak pozostaje.

Czy można zrobić lepszą stronę Prezydenta RP? Można, a nawet trzeba. Za przykład niech posłuży strona Barackobama.com czy chociażby Whitehouse.gov. Ja czekam w takim razie aż na blogu Prezydent.pl pojawi się duży lśniący link do nowej – estetycznej, ciekawej i przemyślanej – strony jednej z najważniejszych osób w Polsce.

 

Sebastian Nejfeld, strategy & development director, Netizens:

Z dnia na dzień politycy przekonują się, że w internecie nie tylko być należy, ale i warto. Po fali zainteresowania blogosferą nasi politycy – zachęceni dobrymi wzorcami z zachodu – powoli i nieśmiało, raz fortunnie, raz mniej, odkrywają takie dobrodziejstwa sieci jak YouTube, Twitter, RSS… Nareszcie!!! Ostatnimi laty doczekaliśmy się kilku racjonalnych aktywności polityków nastawionych na prawdziwą komunikację z obywatelami via internet, miejmy nadzieję, że taki cel przyświecał twórcom nowej strony Prezydenta RP, która na pierwszy rzut oka jest krokiem w dobrym kierunku.

Beta.prezydent.pl to poprawny, przejrzysty, czytelny, stworzony przez profesjonalną agencję serwis. Trudno oceniać go lepiej, ale również trudno zarzucić mu coś więcej niż błędy i braki typowe dla prostych serwisów w wersji beta. Słowo poprawny wydaję się być najbardziej odpowiednie.

Na pozytywną ocenę zasługuję fakt, iż twórcy często odwołują się do ocen i opinii internautów. Zgłosili się do blogerów z prośbą o opinię na temat nowego serwisu, a na samej stronie dużo jest rozwiązań typu: „oceń wersję beta”, „znalazłeś błąd?”, „zadaj pytanie Prezydentowi”, „jakiej informacji szukasz na stronie?”. Sam fakt, iż strona funkcjonuje pod adresem „beta” wskazuje na pokorę w stosunku do internautów. To budujące, że głowa państwa daje się oceniać tak bezpośredniej i zazwyczaj bezwzględnej grupie jaką są użytkownicy internetu (ciekawe, kto moderuje opinie – bo chyba agencja nie ma takich upoważnień – i czy choć część z nich trafia do Prezydenta).

Rozwiązania, które należy ocenić za ciekawe to między innymi „Debaty”. Choć póki co to jedynie zapowiedź, miejmy nadzieję, że stanie się ono platformą realnej debaty Prezydenta z internautami. Niewątpliwie to ciekawe, internetowe wyzwanie, jak moderować aby nie zostać posądzonym o cenzurę, a z drugiej strony, żeby zapewnić tej wymianie zdań odpowiedni poziom.

Wiele sekcji w serwisie beta.prezydent.pl wciąż świeci pustkami – mam nadzieję, że to tylko chwilowa sytuacja związana ze startem serwisu. Kolejny poważny brak serwisu głowy państwa, dużego, europejskiego kraju to oczywiście brakujące wersje językowe. Niektóre rozwiązania, wydają się być także trochę na wyrost np.: chmura tagów czy mało intuicyjny kalendarz. Witryna jednego z najważniejszych urzędników państwowych powinna też być wzorcowa pod kątem dostępności dla osób niepełnosprawnych. Zaskakuje także brak godła państwowego. Niemniej jestem przekonany, że te i inne wady z czasem mają szansę zostać wyeliminowane.

Nową odsłonę serwisu prezydenckiego należy ocenić pozytywnie, abstrahując od jej mniejszych lub większych wad i mankamentów (w sieci często już spotyka się opinię na temat mało patriotycznej kolorystyki) po pierwsze jest poprawna – a to już nadaje jej wartość, po drugie sam fakt, że głowa państwa decyduje się na profesjonalną obecność w sieci zasługuje na pochwałę.

 

Paulina Rzymska, user experience architect, K2 Internet:

Pierwsze wrażenie odświeżonej wersji serwisu jest dość korzystne. Nowy „look and feel” nawiązuje do estetyki blogów, ale widać tez inspiracje serwisem Prezydenta USA. Kolorystyka została całkowicie zmieniona na rzecz odcieni granatu. Strona wygląda przez to elegancko i nowocześnie, ale z drugiej strony – w niewielkim stopniu sugeruje, że oglądamy serwis Prezydenta RP.

Układ informacji na stronie głównej jest przejrzysty, co w dużej mierze wynika ze zmian w obszarze prezentowania aktualności. O ile w poprzedniej wersji oglądaliśmy długą listę wiadomości, obecnie sekcja ta wygląda dużo zgrabniej (promowanie „wiadomości dnia”, skrócenie listy wiadomości, pasek przesuwających się wiadomości „W skrócie”). Widać też większy nacisk na multimedia: filmy i galerie zdjęć, choć szkoda, że niemal bez komentarzy. Sporą część headera zajmuje cytat dnia. Krótki tekst wyróżniony dość dużą czcionką nie ma wartości informacyjnej i sprawia wrażenie wyrwanego z kontekstu. Wydaje mi się, że znalazł się tam dość przypadkowo.

Architektura informacji na podstronach wypada gorzej. Podstawowym minusem jest zagospodarowanie przestrzeni. Zbyt szeroka prawa kolumna przytłacza, odwraca uwagę od środkowej części strony i utrudnia czytanie umieszczonego tam tekstu. Z pozytywnych zmian – w końcu mamy możliwość powrotu do strony głównej za pomocą klikanej nazwy serwisu („logotypu”), co jest standardem użyteczności serwisów na całym świecie.

Ogólnie nową odsłonę serwisu Prezydenta oceniam jako krok w dobrym kierunku, choć nie bez kilku potknięć związanych z architekturą informacji (m.in. błędna ścieżka nawigacyjna, nieczytelne wyniki wyszukiwania i stronicowanie). Wyraźnie widać, że w nowej odsłonie położono większy nacisk na aktywizowanie użytkowników i zbieranie opinii (testy blogerów przed oficjalną premierą, możliwość zgłaszania feedbacku, sondy oraz sekcja jeszcze niedostępna, ale bardzo obiecująca – „Debaty”). Dzięki temu strona wydaje się bardziej dynamiczna i przyjazna użytkownikom.

Eryk Orłowski, projektant interakcji:

Beta.prezydent.pl to wielki postęp wobec siermiężnej, poprzedniej wersji serwisu. Rzecz jasna nie udało się ustrzec błędów ogólnokoncepcyjnych i projektowych, ale doceniam zastosowanie multimediów i wykorzystanie zewnętrznych serwiów typu social bookmarking do poszerzania kręgu odbiorców.

W notce na blogu, tajemniczy „zespół Prezydent.pl” obiecuje odnieść się także do możliwości wykorzystania Facebook’a, Grona, Twittera czy Blipa, od dłuższego czasu prowadzony jest kanał YouTube. Wszystkie te działania, do których dawno przyzwyczaiły nas komercyjne serwisy, są godnym pochwały novum w sferze publicznej. Z pewnym zaskoczeniem przyjąłem odpowiedź na krytykę komentatorów (m.in. Vagla, Ols), zarzucających promowanie określonych dostawców (m.in. YouTube). Zamiast spodziewanego zbycia milczeniem przeczytałem o odpowiedniej „funkcjonalności w zanadrzu”. Wygląda na to, że twórcy serwisu nie poprzestaną na zwykłym przekazywaniu treści odbiorcom i zaplanowali pewną interakcję. Zapowiadane są także debaty z udziałem ekspertów oraz szerszego grona internautów. Wypada liczyć, że zapraszani będą eksperci reprezentujący szeroki wachlarz opinii.

Nie wiem, czy w ramach projektu przeprowadzone zostały jakiekolwiek konsultacje społeczne czy badania z udziałem internautów, ale teksty na niektórych stronach świadczą o wzięciu pod uwagę sugestii użytkowników. Zamieszczono dział „Nasz kraj”, zawierający podstawowe informacje o ustroju, rys historyczny prezydentury i pałacu prezydenckiego – ponoć na życzenie odbiorców. Choć niezbyt szczęśliwie zaprezentowane (brak kategoryzacji, spisu treści) – publikowane są odpowiedzi na zadawane przez internatuów pytania.

Co razi? Na pierwszy rzut oka przeszkadza mi sposób wykorzystania „cytatu dnia”. Odwiedzając serwis dowiedziałem się oto, że „Lech Kaczyński ma jasną wizję państwa”. Zupełnie abstrahując od polityki, spodziewałbym się tutaj sentencji o charakterze bardziej uniwersalnym, niekoniecznie związanych z osobą piastującą urząd w danym momencie. Obawiam się, że osoby redagujące serwis robią Lechowi Kaczyńskiemu niedźwiedzią przysługę.

Jeżeli chodzi o projekt serwisu, został przygotowany w miarę poprawnie, choć trochę przeszkadzają mi długie katalogi podstron, umieszczane w lokalnych menu. Dziwacznie pomyślany został mechanizm łączenia tagów z podkategoriami, mam też spore wątpliwości co do zrozumienia samego mechanizmu tagów przez osoby o niższej kulturze technicznej. Osobiście byłem zaskoczony, kiedy podczas prowadzonych kilka dni temu badań respondenci nie potrafili skojarzyć określenia „tag” z nawigacją według słów kluczowych…

W jeszcze bardziej dziwaczny sposób działa wyszukiwarka serwisu. Domyślnie nie wyświetla listy wyników – zamiast tego internauta wybrać musi kategorię serwisu. Rozumiem problem, przed jakim stanęli projektanci, ale chyba nie ma sensu projektowanie czegoś tak niestandardowego.

Exit mobile version