Jak pisze „Gazeta Prawna” serwis ruszył właśnie z pełną wersją swojej strony internetowej, wprowadzając na nią wszystkie narzędzia, z których korzystali do tej pory użytkownicy w innych krajach. Zmiany poprawiają bezpieczeństwo użytkowników, a także dadzą im dodatkowe możliwości prowadzenia transakcji. Nowością jest możliwość założenia własnego e-sklepu, możliwość wyszukiwania towarów z określeniem odległości od miejsca zamieszkania, a także dostęp do towarów oferowanych w eBay w innych krajach.
Dodatkową zachętą dla przyszłych użytkowników mogą być też warunki handlu w portalu – polski eBay nie planuje na razie pobierania prowizji od użytkowników, co oznacza, że będzie można handlować za darmo. Nie wiadomo na razie, kiedy takie opłaty (i w jakiej wysokości) się pojawią. – czytamy w dzienniku.
Do tej pory światowemu potentatowi nie udało się podbić polskiego rynku. Obecnie ma 450 tys. stałych użytkowników. Dla porównania, Allegro.pl, które jest liderem polskiego rynku, ma obecnie prawie 5 mln użytkowników. To, jak daleko eBay do Allegro.pl, widać też po obrotach. Według szacunków IDC, wartość handlu na aukcjach wyniosła w ubiegłym roku 1,8 mld zł. (…) Wartość wszystkich sprzedanych towarów w internecie (na aukcjach i w sklepach z nowymi towarami) sięgnęła 4 mld zł. Aż 1,5 mld zł przypadło Allegro.pl. Według informacji „Gazety Prawnej”, eBay miał w ubiegłym roku około 150 mln zł obrotów.
eBay działa od 1995 roku. Na koniec ubiegłego roku miał 181 mln zarejestrowanych użytkowników, w samej Europie jest ich 50 mln.