– TVP jest trakcie przetargu na dwie firmy doradcze. Pierwsza miałaby zająć się opracowaniem planu redukcji kosztów w spółce. Prezes telewizji publicznej nie ukrywa, że restrukturyzacja, która ma rozpocząć się na początku przyszłego roku, obejmie przede wszystkim oddziały regionalne TVP. – Uważam, że telewizja regionalna jest potrzebna, ale nie wagi ciężkiej. W nowych oddziałach, które otworzyliśmy niedawno, pracuje po kilkanaście osób i nigdy nie dorównają one pod względem swego rozmiaru palcówkom otwartym wcześniej – podkreśla Dworak. Druga firma doradcza ma zaproponować zmiany w architekturze zarządczej spółki. Oznacza to, że władze TVP, której ubiegłoroczne przychody sięgnęły 1,66 mld zł (w tym 532,2 mln zł z abonamentu), zastanawiają się nad zmianą struktury firmy. Jednym z wariantów jest przekształcenie TVP w holding. – czytamy w „Gazecie Wyborczej”.
– Nadawca publiczny jest u progu kolejnej ważnej zmiany – dobiega końca konkurs, w którym ma on wybrać dostawcę usług satelitarnych. – Decyzja może być podjęta w ciągu najbliższych tygodni – powiedział nam Dworak. TVP analizuje oferty operatorów od kwietnia, gdyż chce ostatecznie zrezygnować z analogowej emisji satelitarnej i skonsolidować wszystkie swoje zamówienia u jednego operatora. Nowy kontrakt musi uwzględniać rozwój kanałów tematycznych telewizji publicznej. Według wcześniejszych nieoficjalnych szacunków wartość takiego kontraktu w ciągu 12 lat może sięgnąć 50 mln dolarów (160 mln zł), ale szef TVP nie chciał odnieść się do tej liczby. Jak udało nam się dowiedzieć, faworytem w tym wyścigu jest obecnie luksemburska firma SES Astra (własność SES Global). Z Krzysztofem Surgowtem, szefem polskiej filii SES Astra, nie udało nam się skontaktować. Obecnie TVP korzysta z usług francuskiego Eutelsatu, ale od kilku miesięcy TVP Polonia oraz TVP Kultura są obecne na satelicie Astry. – pisze „GW”.