Co udało się osiągnąć telewizji publicznej przez ostatnie lata? Zachwytom nie było końca. Wśród sukcesów ekipy Roberta Kwiatkowskiego były między innymi: ustabilizowanie sytuacji firmy, utrzymanie ok. 50 proc. udziału w rynku widowni, uporanie się z ogólnym kryzysem na rynku mediów spowodowanym złą sytuacją gospodarczą.
Prezes telewizji publicznej kładł szczególny nacisk na fakt, że udało mu się zredukować zatrudnienie. W ciągu ostatnich lat pracę w TVP miało stracić 2000 osób. To wynik reformy telewizji publicznej zapoczątkowanej w 2000 roku. Reforma ta – według władz TVP – przyniosła również obniżenie kosztów. Jak wynika z danych w roku 2001 telewizja „kosztowała” o 12,8 proc. mniej, w porównaniu z rokiem 1999.
Niestety zredukowane zatrudnienie i koszty nie pociągnęły za sobą wzrostu zysków publicznego nadawcy. TVP tłumaczy, że powodem spadku przychodów jest spadek wpływów z reklam oraz z abonamentu.
Czego nie udało się osiągnąć prezesowi Kwiatkowskiemu przez cztery lata siedzenia za sterami TVP? Nie doszło do skutku uruchomienie kanałów tematycznych i aktywne współtworzenie platform cyfrowych – to jedyne, i trzeba przyznać niezbyt surowe, zarzuty jakie postawił sobie ustępujący zarząd. Te sprawy jednak – jak mówił prezes – zostały zablokowane przez ministra skarbu (właściciela TVP).
Po konferencji prasowej Kwiatkowski powiadomił Radę Nadzorczą TVP, że będzie się ubiegał o kolejną kadencję. „Ja jestem zadowolony z tego, co mimo wszystko udało się zrobić” – mówił Kwiatkowski, który może liczyć na poparcie przewodniczącego Rady Nadzorczej TVP, Witolda Knychalskiego. Wiele wskazuje więc na to, że prezes telewizji pozostanie w swym gabinecie na kolejne cztery lata, gdyż jak twierdzi Knychalski, prezes Kwiatkowski jest człowiekiem godnym zaufania.
(Art. 27. p. 2. Ustawy o Radiofonii i Telewizji mówi: Członków zarządu, w tym prezesa zarządu, powołuje i odwołuje rada nadzorcza większością dwóch trzecich głosów w obecności co najmniej trzech czwartych jej członków).