– Podając się za starsze małżeństwo, zadzwoniliśmy do policji z informacją, że pod naszym balkonem policjant rozebrał się do naga i przyłączył się do parady. Krajowa Rada zarzuciła nam wprowadzanie w błąd służb porządkowych, blokowanie linii interwencyjnej i napisała w upomnieniu – w iście orwellowskim stylu – że wolność niekontrolowana prowadzi do samowoli – relacjonuje pierwszą interwencję KRRiT „Trybunie” Figurski.
Druga miała miejsce, jak opowiada nam Michał Figurski, po zeszłotygodniowym donosie jego i Kuby Wojewódzkiego na samych siebie rzekomo w imieniu patrolu modlitewnego. – Pani Kruk potraktowała nasz anonimowy telefon zbyt poważnie, nie sprawdzając nawet źródła – tłumaczy nam. – Przykra kompromitacja – dodaje.
Wtedy to obaj w porannej audycji Antyradia puścili piosenkę zespołu T.Love „Mr. President” i napisali o tym do KRRiT. – Pani Kruk zareagowała pytaniem, jakie to skandaliczne utwory puszczamy na naszej antenie – mówi „Trybunie” Figurski.
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, pod przewodnictwem Elżbiety Kruk, w ostatnich tygodniach kilkukrotnie interweniowała w treści prezentowane w radiu i telewizji. Zaczęło się od ukarania telewizji Polsat za talk-show „Kuba Wojewódzki” z udziałem Kazimiery Szczuki i program „Nieustraszeni”. Później Rada upomniała Tok FM, a niedawno żądała również wyjaśnień od tej samej rozgłośni odnośnie rozmowy z Jerzy Urbanem.
Komentarz
Zdaniem Andrzeja Stankiewicza z „Rzeczpospolitej” takich sytuacji będzie coraz więcej. – Niestety, Elżbieta Kruk jest kolejnym politycznym oficerem na stanowisku szefa KRRiT. Mówię — szefa, bo oczywiste jest, że PiS doprowadzi do jej ponownego wyboru – uważa. Dla braci Kaczyńskich Kruk to osoba nieoceniona – wierna, zdecydowana i skutecznie egzekwująca ich pomysły. Nie przypadkiem w poprzedniej kadencji Sejmu była rzecznikiem dyscypliny w klubie PiS – dodaje Stankieiwcz.
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” uważa, że Kruk media zamierza trzymać krótko i karać słono. – Tyle tylko, ze tak się nie da – o czym pani Kruk widocznie nie wie, bo nigdy się mediami nie zajmowała. Nawet, jeśli będzie się uganiać z siekierką za stacjami TV i rozgłośniami radiowymi, to nie jest w stanie kontrolować prasy drukowanej. Pewnie żałuje – wyjaśnia nam.
– Kruk chce karać Tok FM za wypowiedzi Urbana. Zobaczymy, jak się zachowa w sprawie felietonu Michalkiewicza w Radiu Maryja. Na razie mydli oczy tym, że kiedy mówił Urban szefowa KRRiT jeszcze była, a kiedy Michalkiewicz – już nie. Niepoważne – tłumaczy nam Stankiewicz.
– Cóż, pewnie niedługo wielu dziennikarzy z sentymentem będzie wspominać Danutę Waniek – zastanawia się.