W tej chwili tego typu przepisy obowiązują tylko w kilku krajach Unii (wśród nich znajduje się właśnie Francja, ale także Wielka Brytania). Nowa ustawa rozszerzyłaby je jednak na wszystkich członków. Kwestia analogicznego zaostrzenia przepisów była już podnoszona na obradach PE w kwietniu tego roku. Wówczas jednak większość parlamentarzystów opowiedziała się przeciwko tej idei.
Prócz Francji nową ustawę popiera też Międzynarodowa Federacja Przemysłu Muzycznego (IFPI) oraz część instytucji będących właścicielami praw autorskich oraz zajmujących się ich egzekwowaniem. Posiada ona jednak licznych przeciwników, zwłaszcza wśród internautów. Zwracają oni uwagę na rozbieżność polityki UE wobec sieci. Z jednej strony bowiem Unia próbuje sprawić, żeby cyberprzestrzeń stała się miejscem swobodnego wyrażania poglądów i dostępu do towarów i usług. Z drugiej zaś posądzana jest o wprowadzanie do niej cenzury. Proponowane rozwiązania mogą bowiem doprowadzić do tego, że firmy telekomunikacyjne zmienią się w stróżów prawa kontrolujących rozsyłane w sieci treści.
Głosowanie nad kontrowersyjną uchwałą i dyskusja w europarlamencie mają się odbyć po wakacjach.
Więcej na http://www.metro.gazeta.pl