Ludzie, Wywiad

"Tu nie ma miejsca na „one man show“ wywiad z współzałożycielem Agencji WALK

Więcej o:

LudziepolecamyWywiad

Jakie były początki WALK, skąd się wziął pomysł na założenie agencji?

W 2005 roku powstała agencja eventowa – Walk Production. Rok później spotkałem ludzi, którzy mieli podobne marzenie do mojego – Pawła Miklaszewskiego i Przemka Staniszewskiego, we trzech zbudowaliśmy agencję WALK taką, jaką dzisiaj zna ją rynek.

Jakie był najważniejsze momenty w życiu Agencji i z jakich decyzji jesteś dumny, a jaką uważasz za porażkę?

Najważniejsze było znalezienie się w jednym czasie w jednym miejscu trzech ludzi na tyle młodych, żeby pewnych rzeczy się nie bać i na tyle dojrzałych, żeby pewnych rzeczy się bać. Bez tego nie byłoby tego, co jest. Jako właściciele jesteśmy bardzo różni pod pewnymi względami. Ten nasz koloryt okazał się bardzo twórczy i pchnął agencję w kierunku dynamicznego rozwoju, który trwa do dziś. Od zawsze wierzyliśmy, że tylko pełna integracja wszystkich kompetencji pod jednym dachem da nam szansę na tym rynku. To jest podróż, która ciągle trwa.

Czy według Ciebie, polski marketing odstaje od światowego?

Patrząc na 25-letnią historię polskiej reklamy, myślę sobie, że zrobiliśmy ogromny krok – zarówno marketerzy, jak i my – ludzie od komunikacji w agencjach. Wally Olins mówił o Polakach, że mamy „creative tension”, że jesteśmy jak sprężyna. Im bardziej nas się ściśnie, tym energiczniej się rozprężamy. Po kilkudziesięciu latach komunizmu tej skumulowanej energii było sporo, zwłaszcza w biznesie kreatywnym. Dzisiaj patrząc na potencjał ludzi, którzy robią w Polsce marketing, myślę, że nie powinniśmy mieć żadnych kompleksów. A gdybym dzisiaj miał napisać list do Świętego Mikołaja od polskich agencji to oprócz większych budżetów, poprosiłbym o więcej odwagi w sercach marketerów.

Porozmawiajmy trochę o modelu obsługi klienta. Które z Waszych działań spotyka się z największym zaangażowaniem i chęcią współpracy ze strony klientów? Ważna jest kultura pracy i zorganizowanie?

Mając 7 niezależnych business unitów (7 kompetencji), siłą rzeczy musimy standaryzować część procesów tak, żeby klient dostał dobrze skoordynowaną usługę. W WALK PR wprowadziliśmy kulturę LEAN, która pod względem zarządzania wyprzedza rynek  PR o lata. W WALK Events praca w „smart sheet“ czy książka produkcyjna były standardem, zanim rynek je docenił. Usługa 360 stopni ma seans tylko wtedy, kiedy klient zauważy i doceni wysiłek koordynacyjny. To jest wartość dodana – czas, który oddajemy klientowi, a który musiałby poświęcić na koordynację kilku agencji. Nie jest to proste i mimo dużych osiągnięć, wiele jeszcze przed nami pracy. Każda agencja w ramach WALK może też eksperymentować w zakresie optymalizacji swojego systemu pracy tak długo, jak długo robi to z perspektywy klienta. WALK – Long Distance Agency to nasz claim, który dotyczy naszych relacji z klientami. Chcemy, żeby były jak najdłuższe.

Którą z kampanii uważacie za najlepszą i jesteście z niej najbardziej dumni?

Kampanii godnych odnotowania mamy sporo: srebrne Effie za Żubra rok temu czy za Piątnice w tym roku. Projekt eventowy na 25-lecie Ergo Hestii, zeszłoroczna nominacja w CANNES za projekt w obszarze designu „Human to Business“ i wiele innych. Ale naszym największym sukcesem jest kampania „Nie chcę być strażakiem“, która zdobyła Grand Prix na Innovation Ad, Grand Prix na Kreaturze, dwa Golden Drum, 2 nagrody Eurobest, 5 KTR i najważniejsze: canneńskiego Lwa. Tak, z tego projektu jesteśmy wyjątkowo dumni.

Wasza kampania pt. „Nie chcę być strażakiem!” została nagrodzona w tegorocznym konkursie Effie 2016. Opowiedz coś o niej.

Małe sprostowanie – nie zgłaszaliśmy tej kampanii do EFFIE. Powyżej wymieniłem parę nagród, które otrzymała. Sukces tej kampanii polega na tym, że jest to kwintesencja idealnego projektu komunikacyjnego. Nie dość, że kreatywna to jeszcze skutecznie zmieniająca ludzkie postawy. Takie projekty, które zmieniają rzeczywistość, w której żyjemy, warte są tych wszystkich naszych reklamowych wyrzeczeń.

Według niektórych ten konkurs (Effie) nie ma takiego prestiżu, a jest tylko „maszynką do nagradzania caseów”. Zgadzacie się z tą opinią?

Effie to najpoważniejsza nagroda w Polsce. Warto o nią walczyć, gdyż nagradza prace nie tyle kreatywne, co skuteczne. A to, że trzeba umieć odpowiednio przygotować zgłoszenie to zupełnie inna historia.

W dobie zmian technologiczny, społecznych jakie kompetencje i umiejętności powinien posiadać idealny Dyrektor Marketingu?

Idealny dyrektor… to trochę jak z idealną agencją – nie ma takich. Jest wiele cech i kompetencji, które mają wpływ na marketera. Dla mnie osobiście najważniejsze to odwaga i wiara we własny produkt. Wiem, że najłatwiej i najbezpieczniej jest pracować na badaniach, ale te niestety nie wyprzedzają rynku, tylko w nim tkwią – przez co komunikacja jest wtórna. Żeby mieć podejście jak Steve Jobs w myśl zasady: „ludzie nie wiedzą, czego chcą“, trzeba mieć sporo odwagi.

Jaki jest pomysł na kolejne 1, 2, 5 i 10 lat rozwoju grupy? Czy uważasz, że za kolejne 10 lat będziesz mógł sobie powiedzieć „tak – doprowadziłem wszystko do takiego punktu, że mogę spokojnie myśleć o emeryturze”?

Nie ja, a wspólnicy i ja, a idąc dalej; nie wspólnicy, tylko współpracownicy. Pamiętajmy, to jest biznes relacyjny, oparty na ludziach. Tu nie ma miejsca na „one man show“. Kolejne lata to konsekwentna rozbudowa kompetencji i integracja usług. Tutaj nie ma mowy o emeryturze. ILiczba scenariuszy dla tego biznesu jest praktycznie nieograniczona.

Jaką radę dałbyś komuś kto myśli sobie – „Hej, przecież prowadzenie agencji to nic trudnego. Założę ją i ja!”?

Nie problem w założeniu – to każdy może zrobić. Trzeba mieć tylko w sobie dużo konsekwencji albo kogoś, kto ją będzie miał za ciebie w chwilach zwątpienia. A takich chwil jest sporo na początku.

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

zaprasza na


INTERNATIONAL
SALES & MARKETING

SUMMIT 2017


18.04.2017 Hotel InterContinental Warszaw

KLIKNIJ TUTAJ 
ABY POZNAĆ PRELEGNETÓW i PROGRAM
PANELE DYSKUSYJNE + PRELEKCJE - NETWORKING  
NEWSLETTER


Czy wiesz, że Mediarun informuje o ważnych trendach w Polsce i na Świecie?

Zapisz się teraz do Newslettera Mediarun, publikujemy w nim poradniki, raporty, oraz inspiracje dzięki, którym możesz rozwijać swoje kompetencje.

NEWSLETTER


Cześć, czy wiesz że Mediarun informuje o najważniejszych trendach i zmianach marketingowych w Polsce i na Świecie?

Jeśli chcesz aby nic Ci nie umknęło, zapisz się do newslettera Mediarun.