Digital, SEO/SEM

Co w tym roku w SEO zapiszczy?

Więcej o:

Google SearchInternetSEO

Branża SEO uznawana jest za jedną z najbardziej dynamicznie rozwijających się. Każdy rok przynosi szereg zmian w wytycznych Google, a wszyscy chcący utrzymać widoczność w sieci muszą być z nimi na bieżąco. Jakie zmiany przyniósł miniony rok i co zapowiada kolejny?

Uważaj na Pingwina!

Jednym z najważniejszych wydarzeń w branży była aktualizacja algorytmu Pingwin. Czekaliśmy na nią prawie dwa lata i tak, jak się spodziewaliśmy sporo namieszała. Algorytm ten, odpowiedzialny za walkę z przestarzałymi technikami linkowania, funkcjonuje teraz w czasie rzeczywistym. Oznacza to, że wszystkie prowadzone przez nas działania będą na bieżąco oceniane przez Google. To ogromna szansa dla branży SEO – skończą się wielomiesięczne oczekiwania na to aż np. wyszukiwarka Google zdejmie filtr z naszej witryny; zyskamy także szansę na poprawienie pozycji swojej strony. Wprowadzona zmiana spowodowała ogromne przetasowania pozycji witryn w wyszukiwarce i najprawdopodobniej będzie powodowała je jeszcze przez kolejnych kilka miesięcy. Obawiać powinny się serwisy korzystające z niepopieranych przez Google praktyk linkowania. Czujni muszą jednak pozostać wszyscy – nasze ruchy będą oceniane przez wyszukiwarkę szybciej, a nieprawidłowe mogą poskutkować dotkliwymi karami. Równocześnie jednak Pingwin 4.0 daje nam większe szanse na zorientowanie się, kiedy robimy coś nieprawidłowo. Co to oznacza na kolejny rok? Kluczem do sukcesu w SEO będzie szukanie bezpiecznych linków, które nie zaszkodzą naszej witrynie, poprzez uważne obserwacje reakcji wyszukiwarki na prowadzone przez nas działania.

Płatna promocja wyżej płatna?

Zmianą, która z pewnością przełoży się na postępowanie branży SEO w 2017 roku, jest usunięcie prawej kolumny AdWords. Funkcjonowała ona 16 lat i choć Google sygnalizowało możliwość jej usunięcia, chyba nikt tak naprawdę się tego nie spodziewał. Z 11 płatnych reklam liczba została zredukowana do 7, a u góry w wynikach wyszukiwania mogą teraz pojawiać się 4 linki. To zdecydowanie największa do tej pory modyfikacja sposobu wyświetlania płatnych reklam w Google. Eksperci kłócą się czy wyjdzie ona na dobre branży czy wręcz przeciwnie oznacza to spory kłopot dla firm traktujących AdWords jako główne źródło ruchu w Google. Z pewnością ruch pochodzący z wyników sponsorowanych zmniejszy się, co może oznaczać wyższe stawki reklamowe i niższe CTR. Z drugiej strony aktualny sposób prezentacji AdWords sprzyja użytkownikom mobilnym i może sugerować dalsze ukierunkowywanie się wyszukiwarki na tę grupę odbiorców.

Pokaż się bezpośrednio 

Istotną zmianą Google w minionym roku było także wprowadzenie tzw. Direct Answers, czyli wyszukiwań bezpośrednich. Wcześniej mogliśmy podziwiać zaczątki tego rodzaju funkcjonalności. Dziś Google udziela bezpośredniej odpowiedzi na zadane przez internautów pytania – kiedy wpisujemy w wyszukiwarkę pytanie otrzymujemy definicyjną odpowiedź już na poziomie wyników wyszukiwania – bez konieczności przeglądania poszczególnych stron. Definicje są zaciągane z poszczególnych witryn, a towarzyszy im link do źródła. Direct Answers również budzi spore kontrowersje – z jednej strony może ono spowodować mniejszy ruch z wyszukiwarki, z drugiej może podnieść jego jakość – na stronę, z której pochodzi definicja będą wchodziły osoby wyraźnie zainteresowane konkretną dziedziną. To także spora wygoda dla użytkownika, który otrzymuje szybką odpowiedź na zadane przez siebie pytanie. Funkcjonalność może zdominować 2017 rok – witryny będą starały się przystosować pod kryteria Direct Answers i pojawiać bezpłatnie na nowej pozycji, nad wynikami wyszukiwania – „TOP O”. Może to stanowić ogromny potencjał, szczególnie w obliczu ograniczenia miejsc na płatną formę reklamy AdWords. Uważam, że to dalszy ciąg strategii Google zmierzającej w stronę upraszczania ścieżki wyszukiwania i skracania czasu dotarcia do informacji – świadczy o tym nie tylko Direct Answers, ale także wprowadzona w tym roku zakładka „Zakupy”. Widzimy w niej zaciągnięte ze sklepów oferty produktowe, których nazwy wpisaliśmy w Google – np. „damskie buty sportowe”.

Nadal mobile

O tym, że Google mocno ukierunkowuje się na mobile nie trzeba już nikogo przekonywać – po tzw. Mobilegeddon chyba nikt nie ma już w tej kwestii wątpliwości. Jestem przekonany, że ten rok będzie oznaczał jeszcze większe przystosowanie  Google do wyszukiwań mobilnych. Cały czas oczekujemy na zupełnie nowy, oddzielny algorytm dla wyszukiwań mobilnych, który będzie stanowił ogromną korzyść dla witryn zbudowanych w technologii AMP. Bez względu na to, czy faktycznie zostanie wdrożony, jestem pewien, że w 2017 roku podejście „mobile first” będzie bardzo widoczne.

Co się nie zmienia?

Kwestią, która kompletnie nie uległa w 2016 roku zmianie jest wciąż dominujący w działaniach SEO content. Kolejny rok raczej nie przyniesie w tym temacie większych zmian – myślę, że firmy nadal będę budowały swoją strategię w oparciu o treści. Niestety tworzenie angażującego contentu będzie coraz trudniejsze – jego popularność i wszechobecna dostępność nie ułatwi nam zadania.

Poprzednik artykułNastępny artykuł

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

NEWSLETTER


Cześć, czy wiesz że Mediarun informuje o najważniejszych trendach i zmianach marketingowych w Polsce i na Świecie?

Jeśli chcesz aby nic Ci nie umknęło, zapisz się do newslettera Mediarun.

NEWSLETTER


Czy wiesz, że Mediarun informuje o ważnych trendach w Polsce i na Świecie?

Zapisz się teraz do Newslettera Mediarun, publikujemy w nim poradniki, raporty, oraz inspiracje dzięki, którym możesz rozwijać swoje kompetencje.